poniedziałek, 29 września 2014

PL 2

Wrzesień nie sprzyja obecności na blogu- i choć jest lepiej, niż w poprzednim roku, dopiero zaczynamy dostosowywać cię do Nowego Roku Szkolnego.
Kolejna strona naszego PL- jeszcze wakacyjna.
Pozdrawiam serdecznie!

środa, 3 września 2014

Z okazji narodzin

Taki sobie box na urodziny Martynki- troszkę trwało zanim dotarł do właścicielki:) 



Pozdrawiam serdecznie!

poniedziałek, 1 września 2014

Nowy projekt

Dziś pokazuję coś nowego(dla mnie oczywiście) Postanowiłam dokumentować nasze życie rodzinne w formie Projekt Life.
Moja pierwsza strona prezentuje się tak:

Dziś 1 września- oby cały rok był tak udany dla moich kochanych- szkolniaka i przedszkolaka!
Pozdrawiam serdecznie!

niedziela, 24 sierpnia 2014

Witajcie!

Wracam po wakacyjnej przerwie!
Kończy się czas ciepłych wieczorów i "nicnierobienia":)
Wakacje były intensywne: morze, góry, choroby...
(ale ciiiii to co złe też się kiedyś musi skończyć).
 Pyły tez nowe projekty i pomysły. Dziś króciutko z jednym zdjęciem
Notesik na zapiski małej uroczej dziewczynki!
Pozdrawiam serdecznie!

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Wakacje

 Kreatywna mama przebywa na wakacjach- wracam wkrótce. Pozdrawiamy wakacyjnie!


piątek, 25 lipca 2014

Na powitanie maluszka


Dziś skromna karteczka na przywitanie maluszka.

Pozdrawiam serdecznie!

czwartek, 24 lipca 2014

Wyzwanie blogowe (dzień 5) – Mój typowy dzień

Postnowiłam opisać mój dzisiejszy dzień a właściwe jego kawałek:

0.00 - przed pójściem spać, sprawdzę jeszcze czy u dzieci wszystko w porządku
0.05- Kamilka ma 39.5 - dostaje nurofen i przykładamy lód
0.07- zatrzęsła się- czy to już drgawki gorączkowe- czy poprostu wybudzona ze snu "wzdrygnęła" otwieram lodówkę- tak Relsed jest (bo niby gdzie miałby być) oby się nie przydał
0. 10- oglądamy bajki, dalej ochładzamy się lodem, przychodzi Tomek, "lekko zdenerwowany" że tata jeszcze nie wrócił- a tata ma jeszcze jakieś 3 godziny drogi do domu...
0.15 tomek śpi przy bajce- w pozycji dośc niecodziennej, dzwonie po mamę- sama mogę sobie nie poradzić
0. 22 Kamila wymiotuje- szybka kąpiel, przenoszę Tomka do jego łóżka ufff udało się śpi- Boże niech jeszcze wytrzyma te 3 godziny do powrotu taty...
0.30 Temperatura nie spada, dalej się chłodzimy, rozmawiamy o bajce- jest dobrze- musi być dobrze, nie chcemy do szpitala-tata stoi w pogotowi z kluczami, bo może lepiej pojechać...
1. 05 Podaje Kamilce Panadol, może poprzedni lek nie zdążył się wchłonąć. Dalej się chłodzimy lodem. Dlaczego akurat dzisiaj ta gorączka...
1.15 Dalej 39.5 Kamilka z babcia ogląda bajki, ochładzają się lodem- zaczynam sprzątać w domu...
1.30 Dalej 39.5 dzwonie na pogotowie- bo co dalej robić??? Odebrał miły pan no cóż zrobiła pani wszystko co możliwe- łącze z lekarzem
1.40 ...dalej łącze z lekarzem, odbiera bardzo niemiła pani ....20 miesięcy to noworodek.... nie ja pani nie przełączę, proszę wybrać inny numer...no dobrze podam lekarza....
1.50 już wiem co robić- pani doktor od dorosłych okazała się prawdziwym lekarzem.... Kamila ma 38 uff tym razem nam się udało
1.52 Awaria prądu, ulewa, zapalam świeczki- babcia czyta Kamilce bajki, sprawdze jeszcze co u dzieci
1.56 Tomek śpi, Amelcia u babci w domu, wszystko w porządku, Kamila 37.5- jest dobrze.
2.25 Dalej czytamy bajki, Kamilka odżyła, szaleje na łóżku
2.40 Wrócił prąd- wstaje pogasić światła, włączyć pralkę, zmywarkę...
3.55 Dzwoni pierwszy budzik...
4.01 Dzwoni drugi budzik.... dobrze w końcu zrozumiałam, po co tyle tych budzików, wyłączam telefon.
4.10 Wraca mąż- zamiana łóżek. Mama idzie do siebie, ja do kominkowego- wreszcie się WYŚPIĘ (taaaaaaakkkk)
5. 45 DZIEŃ DOBRY mamo ja chcę do babci... Tomciu może obejżysz bajeczke, dostaje tez telefon- uff jeszcze choć chwilke
6.15 Bajka się zacięła, już dobrze śpię dalej
6.45 Przychodzi Amelka- gdzie Tatuś?
7.10 Ubieranie czesanie, chwila rozmowy z tatą idziemy do babci. Kamilka ma 37.1- jeszcze czekamy
7.30 Pijemy sok warzywno owocowy, potem śniadanie...
8.00 Kamilka już po nurofenie...
8.30 Siadam do komputera- praca się sama nie napisze. Dobrze że mamy wakacje...

Czy tak wygląda każdy mój dzień? Oczywiście, że nie, ale ten urywek dobrze oddaje to co dzieje się u nas w domu. Cztery dni temu miałam wyjechać nad morze z dziećmi(mąż miał spokojnie nadrabiać zaległości, a ja pisać pracę)- a tymczasem Tomek na antybiotyku, kontrola ortopedy dopiero w następny wtorek...
Ale nie narzekam, tak tylko czasem brakuje mi chwili dla siebie...
Pozdrawiam serdecznie